WYSTAWY » Zalew - Robert Gajda

Mieszkam na wsi. Można powiedzieć na odludziu, gdzie czas płynie wolno, z dala od zgiełku miasta i tłumów bezimiennych przechodniów. Cisza, spokój, czyste powietrze, las są idealnym miejscem do odpoczynku i wsłuchiwania się we własne myśli. W zimie trzeba nie lada wysiłku by spotkać tu żywą duszę, a co dopiero ją sfotografować.

Jest jednak w mojej okolicy miejsce, które gdy tylko lato rozpromieni słoneczne oblicze, a asfalty w mieście zaczynają topnieć, przeżywa zalew ludzi szukających relaksu, chłodu i rozrywki. Szczególnie w dni wolne od pracy jest to miejsce spotkań rodzin, znajomych, zakochanych, wędkarzy i przypadkowych turystów. Przyjeżdżają tu z pobliskich wiosek, Wieliszewa, Legionowa, Warszawy i innych. Miejsce zadbane i wciąż wolne od betonu, asfaltu i turystycznego przemysłu wchłaniającego pobliskie rejony Zegrza i Nieporętu. To miejsce to plaża w Wieliszewie, brzeg Narwi od tamy w Dębe do mostu w Zegrzu. Moja mała Polska tu właśnie pokazuje swoje oblicze, kulturę, zwyczaje, zamożność, dobre i złe zachowania.

Ten wspaniały wakacyjny melanż naszego społeczeństwa stał się dla mnie pretekstem by zwrócić uwagę na to miejsce, jego urok, specyfikę, a przede wszystkim na wyjątkowość ludzi, którzy je odwiedzają. Jacy są, co jedzą, co piją, jak odpoczywają, jak się ubierają, tatuują i jaki mają stosunek do innych. W okresie od czerwca do sierpnia 2010 miałem przyjemność spotykać się, rozmawiać i fotografować wielu z nich. Często spotkało mnie ich ciepłe przyjęcie i gościnność nierzadko kończąca się długą rozmową, poczęstunkiem i radością. W efekcie powstało kilkadziesiąt zdjęć o zalewie ludzi spragnionych relaksu i odpoczynku nad Zalewem Zegrzyńskim.

 

Robert Gajda