WYSTAWY » Pohib - Tadeusz Rolke

 

Tadeusz Rolke, Pohib

29.11.2013-24.01.2014

wernisaż: 29.11.2013

kurator: Waldemar Zdrojewski

teksty: Justyna Sobolewska, Marek Kochan

 

 

POHIB

POHIB to ruch, gest, powab, sexapeal, magia, emocje, niepokój; jedno słowo - wiele znaczeń. W kręgach zaprzyjaźnionych osób używane jest dla podkreślania swych fascynacji, np. ona ma pohib, to ma pohib....

Tadeusz Rolke - czołowy polski fotograf, prekursor polskiej fotografii dokumentalnej, reportażowej i mody, zaprasza wystawą Pohib w czasoprzestrzeń, ktorej jego liczni miłośnicy i krytycy nie znają. Pokazuje inne źródło inspiracji i nieco inną wagę "decydującego momentu". Odkrywa swój wewnętrzny świat, który jest może bardziej istotny niż ten zewnętrzny, fotografowany przez Rolke-dokumentalistę.

Zewnętrzny i wewnętrzny świat Rolke widzimy tu jednocześnie. Pociąga nas metafizycznym pejzażem z gigantycznym marsjańkim brunatno-szklistym zaoranym polem ozdobionym lśniacym jeziorem... także polem maku, mieniącym się pełną rozpiętością barw.

Kusi nas obraz abstrakcyjnej architektury rozmazany przez szybę samochodu a martwa natura sprawia wrażenie żywej, chcącej wyjść zza witryny by defilować po dywanie paryskiego pokazu mody.

Wrocławski mim patrzy na nas z góry budząc niepokój i lęk, który od czasów wojny towarzyszy Mistrzowi.

I kobiety, które nie zawsze są najpiękniejsze ale mają w sobie magię, sexapeal, gest. Dorota, Jola, Daria, Hania, Daliana... Na zdjęciach często w nienaturalnych pozach, czasem zawstydzone, czasem wyzywające - zawsze intrygujące autora. Choć dominują, nie przytłaczają; są dla niego źródłem fascynacji i inspiracji bo mają to, co najważniejsze - a nie dla wszystkich widoczne i zrozumiałe - pohib.

W pewnych określonych sytuacjach damsko-męskich, Rolke mówi: „zostałem trafiony”. Czasem trafienie to znikało po chwili, w ułamku sekundy a czasem przekształcało się w związek trwający kilka lat. Na wystawie widzimy kto lub co "trafiło" Mistrza. Bardzo osobistą wiwisekcję oglądamy w znakomitych kadrach, często ekspresyjnych momentach, w bardzo rozległej czasoprzestrzeni.

Na pytanie (nieważne czy w znaczeniu dosłownym czy metaforycznym) czym dla mnie jest POHIB każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Wystawa Tadeusza Rolke jest bodźcem by rozpocząć poszukiwania.